O tym, czego na urlopie nie lubię. Plus kilka zdjęć znad morza

kwintesencja tego, czego na urlopie nie lubię (lipiec 2014r.)
Nie lubię jeździć na wakacje w szczycie sezonu. Za dużo ludzi, a ja najlepiej odpoczywam w ciszy. Lubię spacery pustą plażą. Lubię szum morza. Nie lubię ścisku, zajmowania miejsca na piasku o świcie, trącania się ramionami na deptaku, dźwięku cymbergajów w połączeniu z kilkoma wakacyjnymi hitami. Na raz.

Nie lubię upałów. Więcej nie dam się namówić na urlop na południu Europy na przełomie lipca i sierpnia. Po takim urlopie byłam pewna, że nie wrócę żywa do domu. Myślałam tak na granicy w Bośni. Na murach w Dubrovniku. W Turcji na autostradzie. Temperatura dochodziła chyba do 80 stopni C. Nawet w Mielnie na plaży upałów nie lubię.

Nie lubię slalomu między parawanami. Nie lubię piwa i wódki pitej przez wszystkich plażowych sąsiadów już od 9 rano. Dymu papierosów, głośnych rozmów i soczystego języka współurlopowiczów.

Nie lubię korków na autostradzie, kolejek po bilety, przepłacania za wszystko, co możliwe.

Nie lubię straganów z pamiątkami, automatów do gier, bujania, losowania zabawek i innego wyciągania pieniędzy. Nie lubię, kiedy przez takie urządzenia droga na plażę (z dziećmi) zajmuje godzinę a nie 5 minut.

Lubię przestrzeń, lubię szeroką perspektywę i równie bardzo jak leśną głuszę lubię popularne miejsca wypoczynkowe. Dlatego idealne dla mnie są wakacje planowane poza sezonem.

Zapraszam na kilka zdjęć z naszych wakacji w Łebie. Mam nadzieję, że widać, że mimo lodowatego wiatru bawiliśmy się dobrze 🙂

w drodze na plażę trzeba zakupić odpowiednie akcesoria do zabawy. Ponieważ z założenia to zabawka na chwilę i nie zabieram jej z wakacji do domu to nie chcę wydawać na nią więcej niż potrzeba ;P

macierzyństwo. i pozowanie do zdjęć. norma 😉

niestety nad Bałtykiem ciężko przewidzieć pogodę. rok temu o tej porze były już niesamowite upały, teraz wiał lodowaty wiatr i nawet ja nosiłam czapkę :/ 


                                                                             ups!


ulubiona zabawa Ignasia. Nie grał nigdy na żetony, ale uwielbiał wyciągać stwory i przekładać w inne miejsca 😉

Chyba wyszłam na marudę 😉 Wy lubicie jeździć na wakacje w sezonie? Pytam zwłaszcza o takie bardzo popularne kurorty, nie mazurskie dzicze 😉 Lubicie upały? Gdzie się wybieracie w tym roku? My pewnie już tylko weekendowo i lokalnie, aż do następnych wakacji…

  • entomka

    Z racji tego, że dziadkowie Młodego mieszkają nad morzem, co roku na wakacje ruszamy do Kołobrzegu i to w sezonie. I wydawać by się mogło, że ciasno, tłoczno, ale … mąż zna takie plaże, wyszukuje takie miejsca, że czasami zastanawiam się, czy to aby na pewno ten sam lipiec nad Bałtykiem, o którym wszyscy mówią… bo pusto i cicho… a my za tłumami też nie przepadamy…