Marzec w kadrze

 Dzisiejszy wpis jest w zdecydowanej większości w klimacie wakacyjnym. Miłego oglądania 🙂

rzęsy <3

Prawie 6 lat temu lipiec był tak deszczowy, że mówiono o nim lipcopad. Nie chciałam iść do ślubu z białym parasolem, wolałam coś kolorowego, wesołego. Kupiłam ten. Parasol służy mi od tamtej pory 😉 a w dniu ślubu nie padało!

 
Książkę bardzo polecam. Okoliczności przyrody również 😉
Dobrze, że czytać można 😉

 

ten chłopiec kocha mapy

fascynujące cienie, prawda? 😉

uwielbiam tureckie klimaty 😉
 

Kyrenia / Girne. Piękne miejsce

„to ja was tutaj zaprowadziłem, z mapą!”

chciałabym zobaczyć taką czystą wodę w Bałtyku…

każdy kontempluje jak potrafi 😉

Wiosenne przepiękne Pafos

Po kąpieli najlepiej grzeje… bluza taty 🙂

Ten typ raczej wózka nie lubi, ale kiedy nóżki bolą to chętnie korzysta. Wózek to też idealna torba na zakupy, zawsze wypakowany po brzegi. U was też tak jest?

Czy jest lepsza zabawa dla dziecka niż piasek?

Pamiętacie ze swojego dzieciństwa, jak otwierało się pączki maków? Chłopaki już wiedzą, jakie to przyjemne. Dobrze, że w Pafos maków było pod dostatkiem, mieli zajęcie, kiedy dorośli zwiedzali

Nowe odkrycie z biblioteki – Botanicum. Zainteresowani byli i dwu i cztero-latek, ja, babcia. Słowem – książka dla każdego 🙂
Znowu planujemy 🙂