Magiczne Ogrody – pomysł na weekend z dzieckiem

Kiedy pojawia się dziecko (a już na pewno kiedy kończy określony wiek) zaczynasz dostrzegać na mapie miejsca, które wcześniej profilaktycznie omijałeś z daleka. To miejsca, które bezdzietnego człowieka przyprawiają o gęsią skórkę. Wszelkiej maści kuleczki, sale zabaw, piaskownice, brodziki na basenie itepe itede. 

Zaczynasz dostrzegać, szukasz coraz to nowszych, atrakcyjniejszych miejsc na wypady z przychówkiem, pytasz znajomych, czytasz fora. Pamiętaj jednak, że jeśli taki wyjazd ma być udany to powinien zapewniać rozrywkę także dla Ciebie 🙂

Dlatego, jeśli nie masz pomysłu na weekend (choć, jak zwykle, lepiej pojechać tam w środku tygodnia) to jedź do Magicznych Ogrodów koło Janowca! Z Warszawy to dwie godziny jazdy, wypad można połączyć ze zwiedzaniem Janowca, z przeprawą promową do Kazimierza, ze zjedzeniem koguta w piekarni u Sarzyńskiego i wdrapaniem się na Górę Trzech Krzyży. Można też zahaczyć o Puławy, najpiękniejsze miasto w całej Polsce, miasto, w którym zostało moje serce 🙂

W Magicznych Ogrodach byłam dwa razy, dlatego zdjęcia są trochę pomieszane. Nie ma to jednak znaczenia, bo jest tam niezmiennie cudownie. I nie ma się dosyć. Można tam zjeść obiad, ale też lody, gofry, watę cukrową. Można bawić się w piasku i kąpać w kilku sadzawkach (weźcie stroje kąpielowe!). Można popływać na tratwach, huśtać się aż do nieba na wielkiej huśtawce (to raczej dla starszych dzieci), zjechać z gigantycznej zjeżdżalni czy skakać na wielkich trampolinach i dmuchanych zamkach. A jeśli się zmęczycie to można przysiąść na ławce i rozejrzeć się wokół, bo Magiczne Ogrody to też piękny ogród, jak zresztą wskazuje nazwa. Co więcej, można też zrobić sobie grilla!

Zapraszam do obejrzenia zdjęć (choć one nawet w części nie oddają uroku, nie byłam też w stanie sfotografować wszystkiego) i do odwiedzenia tego cudownego miejsca 🙂 Ja mam to szczęście, że ten wspaniały plac zabaw jest tuż obok domu moich rodziców 🙂 Pewnie w wakacje jeszcze się tam pojawimy.

Widzicie bębniarzy w tle? A te worki, obok Mordoli to miarki wzrostu dla dzieci.

Takie powitanie to jest coś!

W tle budowany Pałac Wróżek

Witamy w Kuchni Bulwiaków. Co dzisiaj na obiad?

Marchewkowe Pole rośnie wokół mnie 😉 Czy wiecie, ile osób potrzeba, aby objąć jedną marchewkę?

Drzewa mruczą i mrugają. Niektóre dzieci się boją, inne stoją i patrzą jak urzeczone

Drzewo Skrzata. Skrzat opowiada bajki

Bulwiakowa Osada.

Bulwiakową Osadę zwiedza się kolejką. Wspaniała rzecz 🙂

Krasnoludzki Gród. Można przymierzyć hełm i zbroję, potrzymać miecz, ale najważniejsze, że można dostać pieczątkę 😉

Chata Mordoli. Nikt nie wie, co Mordole trzymają w workach i dlaczego straszą dzieci 😉 Tu jest naprawdę mrocznie i groźnie

Dlatego lepiej zostać na rękach u cioci

Karuzela napędzana siłą rąk 🙂 Mój brat spisał się wspaniale 🙂

Smocze Gniazdo. Oprócz pajęczynek i drewnianego zamku są tu studnie – lochy, którymi można się przemieszczać pod placem

Zauważyłam, że na poszczególnych torach można uzyskać różną prędkość. Mają w tym też pomóc specjalne filco-gacie,

Robankowa Polanka kiedyś i dziś

Wodny Świat to jedna z lepszych atrakcji, spędzamy tam najwięcej czasu. Super miejsce na eksperymenty z wodą

Jest i coś dla najmłodszych
A na koniec, na ostateczne wytracenie energii przed powrotem do domu – rodzinne trampoliny

Strona Magicznych Ogrodów: WEJDŹ TUTAJ