Lek na całe zło. Nasze audiobooki idealne!

Znalazłam lek na całe zło. Idealny rozweselacz, czasoumilacz i uspokajacz. Bo nawet kiedy rano do wściekłości doprowadza kasza zamieszana nie w tą stronę, skarpetka prawa, choć lewa powinna być pierwsza, spojrzenie brata znad stołu czy śnieg, który pada prosto w twarz mój sposób na złość gwarantuje sukces. Gwarantuje uśmiech, spokój, wyciszenie.

A ja…? Zdarza się, że wracam z przedszkola śpiewając na cały głos „…ale miłość, moi mili, jest nieczuła na mądrości i dla jednej wspólnej chwili zapomina o śmieszności…”. Albo z uśmiechem na ustach słucham kojącego głosu Stuhra i dopiero na służbowym parkingu orientuję się, że nadal słucham płyt moich dzieci.

Tak, właśnie o płyty chodzi. Mamy dwie ukochane, wałkowane od wakacji, znane na pamięć, wciągające. Bywa, że gaszę silnik, płyta się wyłącza a chłopcy wespół kończą zdanie czy zwrotkę piosenki. Dlatego wiem, że mogę Wam je z ręką na sercu polecić. „Reksia”, którego pięknie czyta Jerzy Stuhr oraz płytę z muzyką z Akademii Pana Kleksa. Obydwie bardzo przypominają mi moje szczęśliwe dzieciństwo, a wspólne śpiewanie  „Witajcie w naszej bajce” daje mi energię na cały poranek.

Obydwie płyty to mądre, przyjemne, momentami śmieszne teksty. Dzieci w sekundę zapamiętują zwrotki i dialogi, głęboko przeżywają przygody podwórkowych przyjaciół Reksia, wciąż od nowa śpiewają o kniejach i dąbrowach ale przede wszystkim słuchanie tych płyt wywołuje na ich twarzach niegasnący uśmiech. Z łobuzerskim uśmiechem recytują na rodzinnym spotkaniu:

„Ko-ko-ko, ko-ko-ko

jajko sobie drogą szło.

Całkiem nieduże, całkiem nieduże,

bo to było jajko kurze.

Leczy gdyby urosło, lecz gdyby urosło,

latem czy wiosną,

to by było strusie jajo

co z Afryki przyleciało,

Hop-siup! Tra-la-la!”

A tu kilka moich ulubionych tekstów z Akademii Pana Kleksa:

„Porzuć nadęte swoje miny
Spróbuj się zaśmiać bez przyczyny
Bo warto czasem, wędrując lasem
Tak do rozpuku śmiać się w głos”

z „Halo Ptaki”

 

„Bo choć małe jest, jest słabe
Dobro ze złem wygrać może
Oczywiście tylko wtedy
Jeśli ty mu dopomożesz”

z „Kołysanka w stylu mango”

 

i najulubieńszy tekst:

„W poradniku młodego zielarza
Napisanym dla szczęścia ludzkości
Pewien przepis się stale powtarza,
A zawiera on sekret młodości:
Kwiat rumianku, liść pokrzywy,
Ziele bratka, pieprz prawdziwy,
Pestki z dyni i borówki,
A do tego sok z makówki,
Owoc głogu, dzikiej róży
I tymianku liść nieduży.

Zsuszyć, skruszyć, zmielić, zwarzyć,
Podgrzać, zalać i zaparzyć.

Zsuszyć, skruszyć, zmielić, zwarzyć,
Podgrzać, zalać i zaparzyć.

A gdy wywar jest gotowy,
To po rozum pójść do głowy,
Nie próbować, wylać, nie pić,
Tylko słońcem się pokrzepić.
Umyć głowę zimną wodą
I zachować formę młodą

Biegać, skakać, latać, pływać,
W tańcu w ruchu wypoczywać.”

z „Poradnika młodego zielarza”

 

Obydwie płyty możecie kupić np. TUTAJ – REKSIO, Wielka księga przygód   lub TUTAJ – Najlepsze piosenki Pana Kleksa

A Wy słuchacie audiobooków? Macie ulubione? Ja mam w domu ich całą masę, ale te dwie wygrywają ze wszystkimi innymi, na razie nie widać, żeby miały się chłopakom znudzić 🙂 Podczas ostatniej, dwugodzinnej podróży do dziadków Pan Kleks umilał nam czas cztery razy pod rząd, a w poniedziałek w drodze do przedszkola chłopcy znowu zażyczyli sobie piosenek o Wyspach Bergamutach!