Lek na całe zło. Nasze audiobooki idealne!

Znalazłam lek na całe zło. Idealny rozweselacz, czasoumilacz i uspokajacz. Bo nawet kiedy rano do wściekłości doprowadza kasza zamieszana nie w tą stronę, skarpetka prawa, choć lewa powinna być pierwsza, spojrzenie brata znad stołu czy śnieg, który pada prosto w twarz mój sposób na złość gwarantuje sukces. Gwarantuje uśmiech, spokój, wyciszenie. A ja…? Zdarza się, […]

Przed świętami idziemy na pocztę.

Talentu do robótek ręcznych nie mam za grosz, ale kiedy napatrzę się na Pinterest w magiczny sposób nabieram pewności, że i mi się uda. Że zrobię takie wypasione kartki na święta, że będę oryginalna. Że będziemy się super bawić, a adresat uśmiechnie się po otworzeniu koperty. Właściwie to… tak właśnie było. Zabawy było mnóstwo, chłopcy […]

Drzwi.

Najlepiej planuje mi się w samochodzie. Prowadzę, patrzę na drogę, a w głowie wszystko jakoś miękko się układa. To, nad czym zastanawiałam się od wielu dni nagle gładko wskakuje na swoje miejsce. Przeprowadzka. Nowe przedszkole. Krótki urlop. Urządzanie domu. Odporność. To zaprząta moją głowę. Stuhr po raz 123987630 czyta opowieść o Reksiu a ja nagle […]

wzruszyłam się

Kiedy obudziłam się z myślą, że się udało. I kiedy ujrzałam dwie wymarzone kreski. Kiedy usłyszałam serce jak dzwon. I pierwszy płacz. Kiedy zobaczyłam bezzębny uśmiech. Pierwsze spojrzenie w oczy. I kiedy mocno chwycił mój kciuk. Kiedy wtulał się w moją pierś mrucząc ze szczęścia. Kiedy zawołał „mama” i kiedy samodzielnie przeszedł kilka kroków. Kiedy […]

Myśli wieczorne

Wieczorem, kiedy przy zgaszonym świetle staram się sprawiedliwie masować jednocześnie cztery stópki moimi zaledwie dwoma rękami padają te najważniejsze pytania. Te, które przez cały dzień kiełkowały w głowie czterolatka i teraz nie dają mu zasnąć. Mamo, kiedy będę mógł być prawdziwym żołnierzem? Mam nadzieję, że nigdy, synku. Ale mamo! Jak będę duży to chcę być… […]